Trójka
reklama
Polskie Radio Program Trzeci. Transmisja online - muzyka, wiadomości, audycje autorskie i reportaże.
Słuchaj na żywo w internecie.
Nie możesz odtworzyć radia? Zainstaluj odpowiednią wtyczkę do odtwarzania radia internetowegoPolskie Radio Program Trzeci. Transmisja online - muzyka, wiadomości, audycje autorskie i reportaże.
Słuchaj na żywo w internecie.
Nie możesz odtworzyć radia? Zainstaluj odpowiednią wtyczkę do odtwarzania radia internetowego
28 września 2009 o 9:00
Chciałabym móc powiedziec, że miłość Puchatka do Krzysia i Potrójnego serducha jest nadal ta sama ale ,uwaga NIE JEST TO MILOŚĆ ŁATWA.
p.s. ciemna strona mocy to jak ciemna strona kobiety
28 września 2009 o 9:10
“Pewnego dnia, gdy Puchatek nie miał nic do roboty,pomyślał sobie, że warto byłoby coś zrobić.Więc postanowił pójść do Prosiaczka zobaczyć, co Prosiaczek porabia (…) Puchatek wyobrażał sobie że zastanie Prosiaczka w domu grzejącego sobie pięty przy kominku. Ale jakże się zdziwił, gdy zobaczył, że drzwi jego mieszkania są otwarte. I im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie bylo.
-Wyszedł - powiedział smutno Puchatek- ot co, nie ma go w domu. Będę musiał odbyć Przechadzkę Zadumy sam.Masz ci los!
28 września 2009 o 9:16
Ale nim poszedł, pomyślał sobie, że może by tak bardzo mocno zastukac do drzwi, żeby sie CAŁKOWICIE upewnić… I gdy czekał na to, żeby Prosiaczek się odzwał, podskakiwał sobie dla rozgrzewki i gdy tak sobie podskakiwał , przyszła mu nagle do głowy nowa mruczanka, która mu się wydała Dobrą Mruczanką, taką, którą się mruczy ku POKRZEPIENIU SERC.
28 września 2009 o 9:21
Gdysmy spytali Puchatka: “Powiedz Puchatku co jest Przeciwieństwem Przedmówki, to znaczy małej przedmowy?”, Puchatek nie zrozumial i zapytał: ” Co jest czym czego?”, i to nam wcale nie wyjasniło sprawy tak, jakeśmy się tego spodziewali
28 września 2009 o 9:33
“… okazalo się, że trzeba załatwić jeszcze sprawę krów, ktore wracały z pola przez furtkę po dwie na minutę, a krów bylo trzysta, więc ile zostało po półtorej godzinie? To wydało nam się bardzo wzruszające i kiedyśmy się juz dostatecznie wzruszyli tymi krowami, zwinęliśmy sie w kłębuszek i zasnęliśmy… A Puchatek siedział trochę dłuzej na swym krzesełku kolo łóżka i po głowie snuły mu sie Wielkie Myśli o Niczym, aż wreszcie i on zamknął oczy, łebek przechylil na bok i poszedł za nami do Lasu.
28 września 2009 o 9:45
Puchatek się wzrusza słuchając tak pięknej muzyki
28 września 2009 o 10:01
+ I powiedziałem sobie: są tacy, którzy zmartwiliby się, gdybym zamarzł z zimna. Ale oni zamiast Mózgów mają tylko szary puch, który przez pomyłkę został wdmuchniety w ich glowy.Oni po prostu nie myślą. I jeśli śnieg będzie padał jeszcze przez sześć tygodni, to może które z nich sobie pomyśli:”Kłapouchemu nie jest tam chyba za Gorąco o trzeciej nad ranem”. I wtedy okaże się ,co się stało. I będzie im Żal.
28 września 2009 o 10:04
“Nie ciebie mam na myśli Krzysiu, Ty jestes inny.Więc chodzi o to, że zbudowałam sobie małą chatkę koło sosnowego lasku”
28 września 2009 o 10:08
“Najbardziej cudowne jest to - mowil Kłapouchy, że kiedy wychodziłem dzis rano, moja chatka stała sobie na miejscu, a kiedy wróciłem, już jej nie bylo. Znikła z powierzchni. I własnie to mnie dziwi!
28 września 2009 o 10:13
_ to Krzyś - rzekł radośnie Puchatek
28 września 2009 o 10:15
“Zleźli z płota i popędzili brzegiem lasku dookoła, a Puchatek przez całą drogę wydawał powitalne pomruki.
28 września 2009 o 10:17
-Jak się masz Puchatku?
- Jak groch przy drodze -odparł ponuro Puchatek
28 września 2009 o 10:19
“Gdzie byla ta chatka?
- O tu na tym miejscu
- Zrobiona z patyczków?
-Tak
28 września 2009 o 10:20
Cudna
28 września 2009 o 10:23
Wczoraj gdy Puchatek czekał na Krzysia piękny motyl usiadł mu na ramieniu. Prawdziwie.
Puchatek wziął to za dobry znak, ale czy wystarcy mu determinacji. Krzysiu błagam pomóż
28 września 2009 o 10:25
Usycham z tęsknoty,zostanie po mnie garstka popiołu.
Ja naprawdę jestem gapa.
28 września 2009 o 10:45
” Dochodzi jedenasta- rzekł Puchatek wesoło - Akurat nadszedł czs na male Conico, - I wsadził łebek do spiżarni.”
28 września 2009 o 10:55
Krzysiu - odezwał się Puchatek trochę nieśmiało, ponieważ nie chciał, żeby Krzyś pomyślał sobie, że mu specjalnie na tym zależy - tak sobie myślę, co by bylo, gdybyśmy teraz na przykład wrócili do domu, prześpiewali sobie dla wprawy twoją Mruczankę, a Kłapouchenu zaśpiewali ją jutro - albo, albo, powiedzmy, którego dnia, kiedy go spotkamy
28 września 2009 o 11:03
… i powiedziałam sobie: są tacy, którzy zmartwiliby się gdybym zamarzła z zimna.
28 września 2009 o 11:18
Więc dlaczego to próbowalo mnie schwytać, kiedy byłam odwrócona
28 września 2009 o 11:20
Puchatek nabrał pełne usta miodu.Puchatek kocha nie tylko Krzysia.
28 września 2009 o 11:22
Cudne
28 września 2009 o 11:23
…w pępek co ??? czyżbym się przesłyszała…
28 września 2009 o 11:24
Obiecanki cacanki
28 września 2009 o 11:28
Nadchodzą czarne chmury???
28 września 2009 o 11:31
cicho sza
28 września 2009 o 11:32
To jest to co tygrysy lubią najbardziej?
28 września 2009 o 11:40
To nie jest najważniejsze
28 września 2009 o 11:52
“Myślę że fiolki są bardzo milutkie - powiedział Prosiaczek.To mówiąc połozyl swój mały bukiecik przed Kłapouchym i prędko uciekł”
28 września 2009 o 12:05
Puchatek jeśli miał ochote,mógł polozyć podbródek na górnej poreczy, ale bylo o wiele zabawniej stanąć na dolnej poręczy, wychylić się i patrzeć na rzekę wolno płynącą w dole
28 września 2009 o 12:21
” PRO SZE ZWONIDŹ JEŹLIKTO HCE PO RADY”
“PROSZE PÓKADŹ JEŹLIKTO NIEHCEPO RADY”
28 września 2009 o 12:30
TO MIEJSCE POŚROD KRZACZKÓW
NALEZY DO PUCHATKA.
PUCHATEK TUTAJ DUMA
ROZKOSZNIE TONAC W KWIATKACH.
BO PEŁNO JEST TU KWIATKÓW,
ROSNĄCYCH SOBIE W KRZACZKACH,
W TYM MIEJSCU KTORE RÓWNIEZ NALEZY DO PROSIACZKA”
z miłością Kubuś
28 września 2009 o 12:40
Prosiaczkowi zrobiło się o wiele raźniej na duszy
28 września 2009 o 12:47
Puchatek znalazł dziś z rana pod samymi drzwiami Tajemniczą karteczkę gloszącą.: SZUKAM NOWEGO DOMU DLA SOWY I TY TEZ KROLIK.
28 września 2009 o 12:58
Słonce schowało się za jentyk
28 września 2009 o 13:19
Jestem pełna podziwu. Kocham Was za to ze jesteście godni podziwu.Słoneczko
28 września 2009 o 13:22
ale ja przeciez na dwie ręce…
28 września 2009 o 13:45
” O dzielny! Byłaż taka chwila,
Byś zadrżał, zatrząsł się lub zbladł?
O nie ! Tyś z skrzynki swojej wylazł
I wyszedł na szeroki świat.
28 września 2009 o 13:50
I chociaż ciemno bylo w nocy
Tyś biegł odważnie sam przez las,
“Ratunku!” krzycząc i pomocy!”
I pomoc przyszła na sam czas.
Więc niechaj kazdy w całym Lesie
Na cześć ONEGO OKRZYK WZNIESIE:
hEJ!
tO JA JUZ DZIĘKUJĘ .Było śliczniusio. Obowiązki wzywają,Wyszedlem za jentyk. Do dobrego człowiek łatwo się przyzwyczaja.Buziaki.
8 lutego 2010 o 15:47
Muniek napisał piękną piosenkę o pewnej “Pani z dołu”, która walczyła w Powstaniu Warszawskim, a teraz kręci się po śmietnikach. To utwór, który świadczy o tym, że Zygmunt potrafi chwytać poetycko czas i szanuje ludzi. Za to ja i moi przyjaciele też go szanujemy
Pozdrawiam
4 marca 2010 o 7:32
słabo to wszystko widze.